Latest news (Blog)

40-ta edycja Ikony Stylu! 17.10.2017 - 10:44 -   Smeetowicze, czy wiecie, że to nasza okrągła 40-ta edycja?! Jeśli zliczyć to w miesiące, to nasz konkurs ma już ponad 3 lata! ... więcej
FUNKCJE W SMEET - MOLE KSIĄŻKOWE 17.10.2017 - 10:38 -   Dzisiaj również Dziennikarze mają dla Was cykliczny artykuł o Smeet, w którym opisujemy każdego tygodnia jedną z grup funkcyjnych. ... więcej
Skrót wydarzeń tygodnia 16.10.2017 - 11:05 -   Cześć Smeetowicze! Witamy ponownie w nowym tygodniu z nowym Skrótem Wydarzeń ubiegłego Tygodnia. Zapraszamy do czytania i życzymy miłej lektury. ... więcej
Skrót sportowy 16.10.2017 - 10:50 -   Witajcie Smeetowicze! Reporterzy Sportowi przygotowali dla Was skrót sportowy: dla wszystkich maniaków, którzy przegapili ostatnie wydarzenia ze świata sportu. ... więcej
RELACJA Z WYZWAŃ GRUPOWYCH - ZBIERANIE WARTOŚCI DOMU (HP) 13.10.2017 - 13:20 - Za nami kolejne z wyzwań. Tym razem wszyscy użytkownicy starali się jak najbardziej podwyższyć wartość swojego domu 3D. Kupując przedmioty z działu meblowego (również te za Dimes) łatwo można wspomóc swoją grupę i stan swojego konta. ... więcej

Powrót do bloga

CIEMNA STRONA INTERNETU.

Witajcie. Grupa Dziennikarzy oprócz spraw czysto związanych ze Smeet, porusza czasami tematy, z którymi mogliście się zetknąć lub istnieje ryzyko, że na coś takiego traficie w przyszłości.

 

Wszyscy, którzy korzystają z Internetu, wiedzą, w jaki sposób trafić na interesujące go treści, pod jakimi adresami internetowymi można znaleźć to, czego w danym momencie poszukują. Nie każdy jednak wie, że pod powierzchnią tej znanej wam z popularnych przeglądarek globalna sieć - ma swoją drugą twarz, nie dostępną dla każdego. Coś jak ciemna materia albo wspomnienie ze snu, leżące poza granicami codziennej percepcji, ukryte pod powierzchnią morza informacji.
To Deep Web, zwany siecią głęboką, miejsce gdzie znajduje się wszystko to, czego nie można wyszukać w normalnej wyszukiwarce, np nasze maile, konta bankowe, itp.

Jest jeszcze tak zwana ciemna strona internetu, "sieciowe podziemie", miejsce dostępne tylko dla nielicznych, który wiedzą, jak tam trafić. To darknet - miejsce do którego można dotrzeć za pomocą specjalnej wyszukiwarki, gdzie nie ma cenzury, panuje wolność słowa, władza nie ma tam kontroli, a każdy użytkownik jest anonimowy, gdzie możesz bezkarnie wymienić się każdą informacją i nawiązać kontakt z kimkolwiek, od zdegenerowanego przestępcy po polityka.
Niestety do treści zawartych w Deep Web i darknecie nie da się wejść za pomocą zwykłych przeglądarek, te strony są dla nich niewidoczne. Brzmi, jak definicja utopii? Otóż nie, coś takiego istnieje i najczęściej tam realizowane są usługi i interesy, których nie można załatwić za pomocą ogólnodostępnych stron WWW.

Deep Web (często błędnie nazywana darknet) nie powstała oczywiście z myślą o kryminalistach. Stworzono ją, by zapewnić internautom większą anonimowość, prywatność - wykorzystanie jej do nielegalnych celów jest jakby oczywistym efektem ubocznym tych zalet. Szacuje się, że Deep Web to ponad 500 razy większa objętość od tego, co dostępne jest zwykłemu użytkownikowi sieci, bo znajdują się tam wszystkie treści, które nie pojawią się w zwykłych wyszukiwarkach, czyli na przykład te, do których ma się dostęp dopiero po zalogowaniu, bo przecież gdzieś to musi się znajdować. Sam darknet jest sam w sobie mały, ale ciężko szacować jego rozmiar, bo jest w całości zaszyfrowany. Bazuje głównie na katalogach - stronach, które zawierają zestaw linków do w miarę popularnych i widocznych miejsc. Do tych bardziej ukrytych nie dostaniemy się tak łatwo, czasem trzeba stworzyć konto, czasem znaleźć link gdzieś, na jakimś forum lub dostać go prywatnie. Strony zresztą pojawiają się i znikają non stop - nic nie jest stałe i oczywiste, nie ma popularnych domen .com czy łatwych adresów. Większość to prostu ciąg liter i znaków.

Po co w ogóle coś takiego istnieje - spytacie. Otóż wyobraźcie sobie, że budzicie sie któregoś pięknego dnia, w tv macie jeden program, wszystkie rozmowy telefoniczne są podsłuchwane, internet praktycznie nie istnieje, a każdy wasz krok jest śledzony niczym okiem Wielkiego Brata. Dlatego jest to miejsce, zapewniające wolność, anonimowość, brak cenzury i dostępność do wszystkiego, niczym na największym jarmarku świata. Tam można kupić i sprzedać wszystko. WSZYSTKO. Tutaj egzystuje wirtualna waluta, za którą na czarnym rynku możesz zakupić dowolny towar lub możesz anonimowo zdobyć, czy podzielić się ważną informacją. Bez żadnych konsekwencji i ograniczeń. Jedyne miejsce w sieci, gdzie istnieje wolność absolutna, wobec której wszelkie jednostki rządowe są bezsilne.
Dlatego w głównej mierze darknet stał się mekką do załatwiania wszelkich ciemnych interesów, ale również ucieczką ludzi do wolności. Tutaj można czuć się naprawdę bezpiecznie.

Ktoś mógłby zażartować - no dobra, ale taki nasz Smeet to przecież również miejsce, gdzie każdy ukrywa się za nickiem, pozostając względnie anonimowy. Względnie, bo jego ID to ścieżka do jego profilu, którą podążaja osoby Funkcyjne.
W darknecie tego nie ma. Dlaczego?
Aby sie do niego dostać, należy zainstalować specjalny program. Jest to aplikacja, która wykorzystuje komunikację cebulową, dzięki czemu zapewnia wysoki poziom anonimowości. Co to jest i dlaczego tak się nazywa? Onion czyli po angielsku cebula, która jak wiadomo ma wiele skórek (pod którymi mogą się kryć różne rzeczy) została wykorzystana przez Ukryty Internet dlatego cebula stała się symbolem sieci TOR i całej sieci Deep Web.

Powstał on na potrzeby armii amerykańskiej, aby posiadali bezpieczną anonimową sieć. Tą anonimowość uzyskujemy dzięki wielokrotnemu szyfrowaniu wiadomości, a następnie przesyłaniu ich przez szereg węzłów zwanych routerami cebulowymi. Każdy z nich usuwa warstwę szyfrowania i przesyła dane do następnego routera. Takie działanie zapobiega ujawnieniu pochodzenia, nadawcy, odbiorcy oraz treści wiadomości. Prościej ujmując - jest siecią tysięcy serwerów, rozsianych po całym świecie. Pierwszy serwer proxy podmienia nasz adres IP na własny. Na każdym następnym serwerze oznaczenie to zmienia się po raz kolejny. Dzięki takim działaniom, użytkownik staje się praktycznie nie do namierzenia.

Co można znaleźć w darknecie? Wszystko. W dużej mierze informacje nie publikowane na ogólnodostępnych stronach. Owszem, można tam znaleźć wiele niesmacznych, czy wręcz makabrycznych rzeczy (takich jak pedofilia, narkotyki czy porady terrorystyczne), ale jest tam też ogromna ilość dobrych i wartościowych informacji. Jest to miejsce, gdzie ludzie mogą się zbierać, organizować i wymieniać informacjami poza zasięgiem tych, którzy ich prześladują. Z daknetu korzystają wszyscy: politycy, aktywiści, uciekinierzy, szpiedzy, detektywi, służby specjalne, rebelianci, hakerzy, spiskowcy, handlarze bronią, narkotykami, płatni mordercy, pedofile, alfonsi, złodzieje, oszuści… a także zwykli, przeciętni ludzie, którzy z jakiegoś powodu chcą skorzystać ze swojego naturalnego prawa do zachowanie prywatności i anonimowości.

W przyszłości, darknet może być ostatnią przystanią wolności słowa i ostatnim miejscem, gdzie będziemy mogli być poza kontrolą autorytarnego rządu. Choćby z tego powodu warto nauczyć się nim posługiwać. Dla zdecydowanej większości użytkowników jednak lepiej warto traktować darknet tak samo jak ciemną uliczkę w "złej dzielnicy" - lepiej się tam nie zapuszczać...

 

Dziennikarze: Lama i Xeen.